wtorek, 26 listopada 2013

Zła passa

Witajcie Kochani,
w sobotę miałam regenerację i od tego dnia nie ćwiczyłam. W niedzielę dopadł mnie okropny ból co miesięczny. Wiem, że okres to nie choroba, ale w moim przypadku w te dni zawinęłabym się w kocyk, zwinęła w kulkę i tak przespała calutki ten czas.
Zatem pytanie do Was: znacie ćwiczenia relaksujące i odprężające?
Bardzo byłabym wdzięczna, jakby ktoś mi takowe polecił. Bo naprawdę potrzebuję aktywności fizycznych. Na basen idę jutro, więc już chociaż trochę się poruszam. Będę dalej ćwiczyć styl motylkowy. ;)

***

Pieniążki ze stypendium wpłynęły, więc mogę już rozglądać się za prezentami dla najbliższych. :)

Ostatnimi dniami mam fazę na filmy świąteczne. Święta już powoli we mnie "odżywają". Już nie mogę doczekać się tej przedświątecznej krzątaniny. :)

Pozdrawiam, Zdeterminowana.

11 komentarzy:

  1. Stypendium dobra sprawa. :) Muszę zobaczyć czy moje już jest. Przedświąteczna gorączka już się zaczyna, żałuję że nie kupiłam prezentów wcześniej.

    OdpowiedzUsuń
  2. nadrobisz wszystko!:)czasami też trzeba odpocząć:)może pilates i joga Cię zainteresują?ja gdy jestem zestresowana lub gdy właśnie mam okres lubię sobie zrobić sesyjkę jogi i od razu się odprężam:)zaraz Mikołaj i potem Święta.ja już wymyślam prezenty i już się cieszę Świętami!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może będę musiała spróbować. ;) Dziękuję! ;*
      Ojejku, święta - szaleję na ich punkcie! <3

      Usuń
  3. Tak... bieg do upadłego. Gdy już padniesz będziesz bosko zrelaksowana :)

    A na poważnie, to lekkie aeroby, rozciąganie i rozgrzewka mięśni dobrze przygotują Cię do kolejnego wysiłku.

    (Jeśli macie swędzący problem podczas treningu, poczytajcie o tym w moim nowym wpisie).

    Pozdrawiam! Do boju.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie mam pojęcia, w te dni czasem mam ochotę zniknąć a czasem jest ok, sama nie wiem, od czego to zależy... ale te kilka dni szybko mijają :) trzymaj się :))

    OdpowiedzUsuń
  5. stretching, dobry na wszystko:)

    OdpowiedzUsuń
  6. tak jak wyżej - spokojna joga, rozciąganie, nie katuj się ćwiczeniami :) ja tego problemu nie mam, bo w te dni raczej nic mnie nie boli, choć czasem sam dyskomfort mi przeszkadza i pozostają mi jedynie wyżej wymienione czynności ruchowe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwszy i drugi dzień to jest istna masakra. :( tabletki, kocyk i sen. tylko tyle, ale w kolejne dni jogę przetestuję. ;)

      Usuń
  7. Jeśli tak cierpisz jak ja, to najlepiej jest zażyć tabletkę i odpoczywać z termoforem na brzuchu. Dobrze, że to najgorsze trwa tylko jeden dzień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważaj z tym termoforkiem na brzuchu, żebyś tylko krwotoku nie dostała, bo wtedy nie będzie za wesoło.

      Usuń

Dziękuję bardzo za odwiedzenie bloga. :)