czwartek, 2 stycznia 2014

Co nowego w Nowym Roku?

Witajcie Kochani,
mam nadzieję, że pierwszy dzień Nowego Roku był dla Was łaskawy i nie obudziliście się z bólem głowy. ;)
Z racji, że ja alkoholu nie piłam, u mnie było bardzo dobrze. :)

Większość bloggerek czy też bloggerów pisze na swoim blogu Postanowienia Noworoczne.
Ja postanowień konkretnych nie mam, ale kilka rzeczy napiszę, abym mogła zawsze wrócić do nich i je ponownie przeczytać.

  1. Jako, że blog już kilka miesięcy ma chciałabym go w jakiś sposób odświeżyć. Może uda mi się zrobić to na dniach, a może w niedalekiej przyszłości. Czas pokaże. W każdym bądź razie możecie spodziewać się czegoś nowego. ;)
  2. Co z ćwiczeniami? Póki co kuruję się jeszcze z pozostałości choroby - z kaszlu, ale już niedużo stoi na przeszkodzie, abym mogła wziąć się za siebie, aby wyglądać pięknie nie tylko na wakacje. ;) Muszę się wziąć za swój kalendarz ćwiczeń i przemyśleć, co w tym miesiącu chciałabym robić. :) Zapewne basen wejdzie w grę, dwa lub trzy razy w tygodniu, jeśli da radę. 
  3. Zdrowsze odżywianie - przede wszystkim. Mimo, że wymieniam to dopiero w trzecim punkcie. Moja walka ze słodyczami nijak wygląda. Jestem zbyt słaba, aby je rzucić. Więc póki co, przystaję na tym, aby po prostu je ograniczyć. To już będzie sukces.
  4. Skończyć II rok studiów bez poprawek. I oby mi się udało, gdyż nie widzę siebie we wrześniu, uczącej się do poprawek. Także trzeba wziąć się w garść i się uczyć. :)
  5. Wakacje 2014. Chciałabym chociaż tydzień spędzić poza granicami naszego państwa. Może Grecja? Wszystko zależy od tego, czy pozaliczam w pierwszych terminach egzaminy i czy fundusze pozwolą mi i Mojemu D. wyjechać gdziekolwiek. :) Może w tym roku uda nam się trafić na jakiś dobry cenowo "last". :)
  6. Chciałabym przeczytać kilka interesujących książek. ;)
Wymieniłam Wam takie główne punkty, które chciałabym zrealizować. Nie jest to ściśle określone czasowo, ponieważ nie odczuwam potrzeby przypisania czynnościom okresu czasu. Ćwiczenia i zdrowe odżywianie ma być dla mnie przyjemnością, a nie przymusem. Nie chcę się tym znudzić, gdyż jeśli tak się stanie, to zaprzepaścić mogę to, na co już zapracowałam. A mianowicie na to, iż z każdych ćwiczeń i pysznych zdrowych posiłków czerpię radość i energię. :)

Kiedy zrobię plan treningowy, na pewno się nim pochwalę i umieszczę na blogu skan. :)

***

Jak tam Wam minął Sylwester? ;)


Pozdrawiam, Zdeterminowana. :)

33 komentarze:

  1. Życzę z całego serducha aby wszystkie Twoje plany i założenia się spełniły! :-* Również dodaję :-) Pozdrawiam :-*

    OdpowiedzUsuń
  2. ale ślicznie wyglądasz : )) mojemu blogowi tez przydałoby się jakieś odświeżenie, ale coś nie mam chęci zabrać się za to :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. ;)
      Ja muszę coś zmienić, mam po prostu taką ochotę. ;D

      Usuń
  3. ten punkt 3 - jakbym o sobie czytała niestety... ale świetnie podkreśliłaś to wszystko ostatnimi zdaniami, najważniejsze, żeby każda z czynności sprawiała nam radość, bo przymus nie ma celu na dłuższą metę:) powodzenia! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyjemność - to, co w życiu najważniejsze, a jeśli ćwiczenia są przyjemnością, to wtedy życie to bajka. ;)

      Usuń
  4. ja też mam sporo postanowień, mam nadzieję,że się uda:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Każdy zapewne myśli co by chciał zmienić w Nowym Roku na plus i to jest bardzo ważne :-) ja takie cele mam cały czas- one mnie pchają do ulepszania siebie :-) życzę siły i wytrwałości!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wytrwałość jest rzeczą bardzo ważną. ;) Dziękuję i również życzę powodzenia!

      Usuń
  6. ale Ci ładnie w czerwonym!:)powodzenia i mam nadzieję że aktywność fizyczna i zdrowy tryb życia już zawsze będzie dla Ciebie przyjemny:)
    powodzenia w ograniczaniu słodyczy.ja nie zapeszam ale póki co to trochę mi się udało je ograniczyć:):)
    o basenie wspominać nie muszę bo wiem że będziesz tam chodzić z przyjemnością:)więc trzymam kciuki za wyjazd w wakacje!!ja w tym roku czaję się z Chłopakiem na naszą upragnioną Chorwację może Nam się w końcu uda tam pojechać:):)
    miłego dnia!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kasiu! ;**
      Basen jest obowiązkowy! Nie mogę zrezygnować z pasji! ;)

      Usuń
  7. Troszkę mało wyraźne zdjęcie ale jak robione telefonem to niezłe:)

    OdpowiedzUsuń
  8. GRUNT TO SIĘ NIE PODDAWAĆ choroba niebawem minie i trzeba zrzucić te zbędne kilogramy ze świąt !

    OdpowiedzUsuń
  9. Postanowienie jedna droga a druga to dotrzymywanie ich ... :))) Najwazniejsze to byc spelnionym i szczesliwym i tego Ci zycze ! Rób mapę myśli ;-) trust me :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oby wszystko się udało. Mam nadzieję, że również uda mi się przeczytać trochę książek poza tymi, które muszę. Świetne ubranko na telefon. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Króliczka dostałam na święta od Ukochanego, dziękuję. Mi też się bardzo podoba. ;)
      Muszę napisać sobie jakąś listę ciekawych książek. ;)

      Usuń
  11. już się nie mogę doczekać nowości! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciężko się układa takie plany na nowy rok :) Ale życzę powodzenia w realizacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie to nie są konkretne postanowienia, a przez ostatnie dwa miesiące miałam plany ćwiczeniowe na cały miesiąc i dawałam radę. Teraz też się uda. ;)

      Usuń
  13. powodzenia ze wszystkim, musi się udać :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Trzymam kciuki, aby Twoje postanowienia się spełniały:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Trzymam kciuki za Grecję. Ja również wybieram się w tamte rejony :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Powodzenia :)
    Miłego tygodnia , pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Właśnie, z postanowieniami nie należy przesadzać, bo kiedy okaże się, że zaczynamy się przy ich realizacji męczyć, to już klapa murowana, a przynajmniej ja tak reaguję! Najlepiej, gdyby postanowienia wpasowały się w nasz styl życia. Od świąt uparliśmy się (z moją drugą połową) na marsz w różnym tempie - taki interwał. Dobrze, że robimy to we dwoje ze względu na motywację, w pojedynkę jednak trudniej... Na pewno uda Ci się zrealizować swoje zamierzenia. Widzę, że masz do nich naprawdę zdrowe podejście :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Powodzenia! :)
    Ja też am kilka postanowień, ale w tym roku postanowiłam dostosować się do psychologicznych wskazówek i zostawić je sobie :D Ciekawe, czy wtedy się powiodą. Powodzenia z uczelnią. Z doświadczenia wiem, że jest z tym różnie :D a mnie czeka już jeden egzamin we wrześniu... Nie ma to, jak z grypą spóźnić się na egzamin <3

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za odwiedzenie bloga. :)