wtorek, 23 września 2014

Czy to już jesień?

Witajcie Kochani,
jesień nastała, nawet już ta kalendarzowa. :) W Trójmieście zimno, wietrznie i strasznie nieprzyjemnie. Lubię prawdziwą polską złotą jesień, a nie to coś, co hula za oknem. Człowiekowi aż nie chce się wyjść z domu, patrząc na pogodę i czując okropną jesienną aurę.

Dziś post nieco mniej optymistyczny, ponieważ leczę się z przeziębienia. Już w sobotę wieczorem coś mnie dopadło i nie chciało puścić. W niedzielę rano objawiło to się ostrym bólem gardła i chrypą. Chciałam jak najszybciej zwalczyć dolegliwości, ponieważ w tym tygodniu zaczynałam zajęcia.
Oprócz domowych sposobów, tj.: wcinanie czosnku, uraczenie swego podniebienia miodem, miałam również styczność z lekami, i na szczęście wszystko to pomaga.
Został mi do opanowania niewielki kaszel i delikatny katar, ale ból gardła póki co zniknął!

Całe szczęście, że na przeziębieniu przystałam. Ostatnio nie choruję zbyt często i to zawdzięczam aktywności fizycznej, ale sądzę, że ostatnie treningi na pływalni przyczyniły się do mojego obecnego stanu. Pogoda piękna, zimny wiatr, niedosuszone włosy i przeziębienie gwarantowane.

Niestety teraz przez kilka dni aktywność fizyczną odstawiam, żeby dobrze się wyleczyć i nie miewać nawrotów. :)

***

Wstawiam również FitFoto wyzwanie Klary:

Dzień 16. Posiłek poza domem. U mnie był to akurat banan, wtedy akurat nie miałam czasu na zrobienie czegoś bardziej kreatywnego, bo z pociągu leciałam na wizytę lekarską. ;)

Dzień 17. Miejsce. Na zdjęciu bulwar nadmorski w Gdyni. Lubię spędzać tam czas! :)

Dzień 18. Sport. Niestety zdjęcie robione było kiedy indziej, tego dnia miałam wypoczynek. ;))

Dzień 19. Kolacja. Serek wiejski to coś, co lubię jadać na kolację. ;)

Dzień 20. Fryzura. Może nie do ćwiczeń, ale tego dnia zostałam Chrzestną, więc musiałam się "jakoś" prezentować. ;)) Na zdjęciu loki spięte na bok. :)

Dzień 21. Hobby. Moim hobby, jak wiecie, jest fotografia. Lubie pstrykać fotki. :)

Dzień 22. Warzywa. U mnie - warzywo. Brokuł - którego uwielbiam. <3

Dzień 23. Blog. Never give up!

Pozdrawiam, Zdeterminowana! :)

32 komentarze:

  1. Mnie w poniedziałek złapało, ale póki co delikatnie - katar i ból głowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie puściło już trochę. :)
      Wczoraj nawet biegałam!

      Usuń
  2. Pogoda niestety nie sprzyja zdrowiu ostatnio;) Nie pozostało nic innego jak zdrowia życzyć!;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jesień nie przywitała nas radośnie niestety.. Mam nadzieję, że pojawi się złota ładna jesień w końcu :)

    Też biorę udział w tym fitfotowyzwaniu, świetna sprawa!

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety dzisiejsza kalendarzowa jesień dobitnie mi to pokazała :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Coś mi się wydaje, że lata już nie będzie. :(

      Usuń
  6. myślałam, że wiatr mnie wczoraj porwie ;)
    u mnie też wirusy szaleją. ratuję się miodem i syropem z malin ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miód jest przepyszny! Dodaję go do mleka i płatków. ;))

      Usuń
  7. Wczoraj ja już czułam wieczorem mróź, niestety to już koniec lata :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba nastała taka pogoda sprzyjająca przeziębieniom bo mnie też coś łamie :D ale się nie dam :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Zdrówka życzę! :) Swoją drogą, zaintrygował mnie serek wiejski. Myślałam, że mało osób ma takie kulinarne zamiłowania :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, już jest całkiem dobrze. ;)
      Serek wiejski jest smaczny. :D

      Usuń
  10. Ale że serek wiejski bez niczego tak? :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Musisz poczekać 7 dni i przejdzie innej rady nie ma.
    Gdyby nie ten wiatr to pogoda u mnie super słońce z deszczykiem przeplata się na wzajem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Katar mnie nie męczył tak, jak ból gardła! ;D
      Ale już teraz prawie w porządku. ;)

      Usuń
  12. Niestety jesień zaczęła się jakby od razu od listopada...
    Zdrówka życzę! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuuuuję! ;)
      Na szczęście ten tydzień zaczął się łaskawie. :)

      Usuń
  13. Napój z imbiru z cytrynką, miodem, pieprzem cayenne i cynamonem może postawić Cię na nogi :) z resztą pogoda PODOBNO ma być coraz lepsza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już wykurowana, mogę dalej biegać, pływać, jeździć! :D

      Usuń
  14. Mam nadzieję, że wróciłaś do zdrowia :) Bardzo ładne, pomysłowe zdjęcia. Też kocham fotografować. Do tego stopnia, że ostatnio rzadko ruszam się bez aparatu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, już jest w porządku. :)
      U mnie fotografia odstawiona nieco na bok ostatnimi czasy. :(

      Usuń
  15. Widać, że ciągle zwracasz uwagę na to co jesz ;) Bardzo ładnie

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za odwiedzenie bloga. :)