poniedziałek, 6 października 2014

Czy wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki?

Nurtuje mnie pytanie, może i nie powinno, ale jednak.
Spora część społeczeństwa powiedziałaby kategorycznie NIE! NIGDY!, ale są też osoby, które nie mają nic przeciwko..


A może jest to kolejna szansa dla mnie, aby zacząć nową przygodę? Przygodę z bieganiem?
No w końcu i rzeka jest inna, i ja jestem inna. Więc może znów pokocham bieganie (w całkiem inny sposób) i stwierdzenie, że nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki zostanie przeze mnie obalone?

Jesień do nas przyszła, za oknem coraz chłodniej, więc biegać się chcę jakby mniej, ale jak dotrwam do zimy, to może faktycznie jest to dyscyplina dla mnie? 3km, 5km, 10km, a może i kiedyś półmaraton biegowy? Kto wie.


Póki co - nic nie zakładam. Daje sobie czas na określenie siebie. Czy bieganie w chłodne dni to coś dla mnie. Więc życzcie mi powodzenia, bo biegnę zrobić swoje 3,5 km! ;)

Pozdrawiam, Zdeterminowana.

41 komentarzy:

  1. tez sobie ostatnio zadaje to pytanie... dotyczy troszke innej sfery... ale odpowiedzi jeszcze nie znalazlam :((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki, abyś znalazła tą odpowiedź! :*

      Usuń
  2. zaczęłam biegać na wiosnę i trochę przeraża mnie teraz bieganie zimą. nie wiem, jak to będzie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystko pomału do każdej "miłości" trzeba dorosnąć, nawet do tej biegowej ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Mam nadzieję, że coś we mnie wykiełkuje. ;)

      Usuń
  4. Biegac probowalam kilka razy ale po pierwsze tego nie lubie, a po drugie to za bardzo to obciaza moj kregoslup. Ale za to uwielbiam aquaaerobik czy tez fitness albo po prostu taplanie sie w wodzie - nie umiem jescze plywac. W kazdym razie uda mi sie w koncu nauczyc plywac:)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kilka lat temu po zakończeniu biegania też nienawidziłam biegać, ale jakoś znowu powracam. :)

      Usuń
  5. Co za różnica wchodzi czy nie wchodzi, każdy jest inny, więc i każdy ma inne na ten temat zdanie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, więc właśnie w tym poście zawarłam moje przemyślenia. ;)

      Usuń
  6. Nigdy nic nie wiadomo :) Wytrwałości

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! ;) Wytrwałości mi właśnie potrzeba.

      Usuń
  7. ja to bym chciała wystartować w przyszłym roku w biegu w mieście mojego chłopaka.. Niby do września sporo czasu, ale masz rację - jesienią to opornie idzie niestety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się boję bardziej zimy, jesień to jest jeszcze przyjemna. ;))

      Usuń
  8. Będę trzymać kciuki, żeby się udało! Wbrew pozorom jesień jest bardzo przyjemna, jeśli chodzi o bieganie. Nie wykańcza gorącem, jak lato, więc szanse na powodzenie rosną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zima będzie goooorsza! :D Bo jesienią to faktycznie przyjemnie się biega. :)
      Dziękuje bardzo! :*

      Usuń
  9. W chłodne dni biegać bym się nie potrafiła zmotywować :) W sumie w ciepłe też nie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ciepłe jest ciężej, ale czasem biegałam. ;))

      Usuń
  10. powodzenia z bieganiem :) trzymam kciuki, bo to jest extra :)
    a taka mała rada od doświadczonej biegaczki - kup bluzę do biegania, kamizelkę - do tego czapka i rękawiczki i żadne niższe temperatury nie będą straszne, za to twój organizm podziękuje Ci lepszą odpornością :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że to jest ekstra. ;) Dlatego do tego wracam :)
      Czapkę, szal do biegania mam, bluza jest, ale na zimniejsze dni jeszcze nic nie mam. :)
      Dziękuję za rady! :*

      Usuń
    2. polecam kamizelkę na chłodne dni :)

      Usuń
  11. na pewno nie pożałujesz wejścia do rzeki po raz drugi;p;p powodzenia:DD

    OdpowiedzUsuń
  12. Myślałam sobie, jaka aktywność fizyczna jest moją ulubioną i wyszło, że właśnie bieganie czy marszobiegi. Próbowałam już wielu rzeczy, większość po kilku dniach słomianego zapału zaczyna mnie nudzić, np. takie ćwiczenia w domu z filmikami są dla mnie nie do zniesienia. Bieganie jest inne, kiedy biegnę to fajnie mi się myśli, często dla urozmaicenia zmieniam trasę i jakaś dziwną radość czuję. Dobrze, że w ogóle coś do mnie pasuje, bo na siłę nie potrafiłabym się ruszać :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja lubię ćwiczyć w domu przy filmikach, ale z umiarem. ;))
      Faktycznie, trzeba poszukać tej aktywności, która będzie odpowiadała nam najbardziej! :)

      Usuń
  13. Hej - jestem tutaj po raz pierwszy ;) Czytam i czytam - chyba zaczyna mi brakować takiego rodzaju ruchu ;D aktualnie 8 m-c ciąży trochę uniemożliwia bieganie po kilka km..ale zamierzam to później nadrabiać ;))
    Mam nadzieję, że spróbujesz i spodoba Ci się ponowne "wejście do tej rzeki" ;)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś się podobało, to i teraz może jeszcze bardziej będzie. ;)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  14. Podziwiam determinację - mnie jesień absolutnie nie skłania do tego rodzaju aktywności.

    OdpowiedzUsuń
  15. i mnie ruszyło tą jesienią żeby się wziąć za siebie bardziej niz zwykle :) powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  16. Bieganie jesienią jest dla mnie lepsze niż latem, bo latem za gorąca a teraz to idealna pora. Jeszcze nie biegałam przy ujemnych temperaturach i jestem ciekawa jak to jest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze taka jesień mi odpowiada! Gorzej jak będzie jeszcze gorzej z pogodą. ;)

      Usuń
  17. Pamiętam te myśli z rzeką Heraklita. Jedne z niewielu, które zapamiętałam z filozofii. Bieganie raczej nie jest dla mnie, ale powodzenia, teraz mnóstwo osób biega. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście nie podążam za modą, biegam, bo sama chcę. ;) dziękuję!

      Usuń
  18. Zapraszam do nowo powstałego spisu blogów o odżywianiu, fitnessie i zdrowym stylu życia. Dodaj swojego bloga już dziś -> FITNESIAKI

    OdpowiedzUsuń
  19. udało się? :)
    mam nadzieję, że zakochasz się w bieganiu :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za odwiedzenie bloga. :)