poniedziałek, 10 listopada 2014

Plany na stary rok

Witajcie Kochani.

Zbliża się nieubłaganie koniec roku. Zawsze snujemy plany na Nowy Rok, a co ze starym? To oznacza, że teraz można sobie odpuścić i zacząć dążyć do celu dopiero od Nowego Roku?
Nie, nie, nie. To tak nie działa! Od dzisiejszego dnia do Sylwestra pozostało nam 51 dni. Bardzo niewiele!
Zatem 51 dni intensywnej pracy nad sobą: swoim ciałem, umysłem i odżywianiem.


Co planuję na ten czas?
Po pierwsze ćwiczymy, ćwiczymy, ćwiczymy. Poza bieganiem ostatnio mało robię, więc dziś kupię karnet na siłownię. Na szczęście obok mnie jest kameralna, przyjazna siłownia, karnet w przystępnej cenie (korzystać mogę z siłowni, sauny, zajęć fitness i spinningu). Cała gama zajęć do wyboru, więc na pewno nie będę się nudzić. Na dobry początek będę korzystać z oferty na sali fitness, a potem może powrócę do siłowni. :)

 
Po drugie odżywianie nie należy do idealnych, niestety. Co prawda nie jadam fast food'ów, nie piję gazowanych słodkich napojów. Z tego jestem zadowolona. Niestety słodycze mi towarzyszą, z czego zadowolona nie jestem. Co uda mi się je ograniczyć, po jakimś czasie powracam do ich regularnego jedzenia. No cóż, będę walczyć. Oczywiście ograniczam od zaraz. Stawiam na ewentualne domowe wypieki.
Nieustannie toczę walkę sama ze sobą, aż wstyd mi pisać o tym, że ciągle ograniczam i nic z tego nie wychodzi. :(


Po trzecie chill! Relaks, odpoczynek wskazany. No stress! W tym tygodniu umówię się na masaż gorącymi kamieniami. Po takich luksusach jestem niewyobrażalnie odprężona i jest mi po prostu fantastycznie. :) Oczywiście relaks w zaciszu domowym jak najbardziej wskazany. ;)


Po czwarte dbam o skórę, włosy i paznokcie. Okres o wiele nadmiernego wypadania włosów mam już chyba za sobą, ale stosuję odżywki z jantaru, suplementy diety oraz szampon ziołowy bez żadnych chemicznych wspomagaczy. Moje paznokcie są w zadowalającym mnie stanie, więc chciałabym je utrzymać w takiej kondycji jak teraz, zwykły bezbarwny lakier jest o niebo lepszy od kolorowych, które niszczą i osłabiają mi płytkę paznokcia.


Zatem do roboty! ;) Dziś przede mną cały dzień wyzwań. ;)
Pozdrawiam, Zdeterminowana!

47 komentarzy:

  1. Plan idealny :) U mnie właśnie tak to wygląda, że od kiedy zakończyłam umowę z jedną siłownią i nie mogę się zdecydować na karnet w innej to o wiele pogorszyła się moja aktywność, co prawda staram się biegać ale to nie wystarcza, w domu wiele prazy próbowałam ćwiczyć, nawet uzbroiłam się w kettle, skakanki, ciężarki, matę itd. ale zwyczajnie mam za mało miejsca do takich ćwiczeń... no nie pozostaje nic tylko kupić ten karnet :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dlatego biorę się za siebie wraz z karnetem na siłownię. :D
      W domu ostatnio nie mam zapału, więc mam nadzieję, że karnet da mi powera! :)

      Usuń
  2. Plan świetny, sama staram się z takowego korzystać :)

    Zapraszam do mnie na przepis na fit czekoladowe muffinki bez cukru:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Powodzenia! Trzymam kciuki za realizację postanowień:) z słodyczami mam to samo - nie potrafię sobie ich całkowicie odmówić

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Mam nadzieję, że postanowienia zostaną zrealizowane. ;)
      Słodycze? Kurczę. Trzeba walczyć! :)

      Usuń
  4. Uwielbiam Twoje wpisy - zawsze są takie motywujące!
    W takim razie koniec z bufetową czekoladą i batonikami. No i nie mogę się doczekać wspólnego pływania!

    Buźki ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moniś Kochana, dziękuję! :*
      Pływanko? Ale mi tego brak! Idziemy jakoś na dniach!

      Usuń
  5. Nigdy nie próbowałam takiego masażu kamieniami ale chyba w końcu się skuszę :) a słodkości rób zdrowe i zajadaj ze smakiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze też nie próbowałam, teraz będzie ten pierwszy raz. ;))

      Usuń
  6. Każda pora jest dobra nawet jeśli do końca roku pozostało 51 dni

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie Klaro! Dobrze, że przynajmniej biegam w miarę regularnie. :)

      Usuń
  7. Oj na taki masaż też bym się wybrała : )) A co do lakierów cóż.. wiem, że kolorowe odbarwiają płytkę, ale po prostu nie mogę patrzeć na takie nijakie.. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja Ci powiem, że moje zaczęły mi się podobać w bezbarwnym lakierze. Wyglądają trochę jakbym miała francuski manicure. :)

      Usuń
  8. Jeżeli połączy się wszystkie punkty i rzeczywiście zacznie się je realizować... to efekty mogą być bardziej niż zadowalające :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś już pierwszy dzień za mną. :)
      Wszystko zmierza w dobrym kierunku. :)

      Usuń
  9. Świetny plan! Supcio :)))) trzymam kciuczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, mam nadzieję, że kciuczki pomogą jeszcze bardziej! :*

      Usuń
  10. Plany bardzo dobre, będę im kibicować :). Siłownie polecam, bo ostatnio daje mi wiele satysfakcji i radości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Siłownia potrafi dać wieeelee satysfakcji. ;)

      Usuń
  11. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj bardzo mnie zmotywowałaś :D Chyba także spróbuję :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Także zapraszam do zabawy. :) Będzie mi miło, wiedząc, że nie walczę sama. :)

      Usuń

  13. 51 dni? Może być dużo; może być mało ... Jedna osoba w tym czasie zdąży zadbać o siebie a druga się zaniedba.. więc 51 dni dla każdego z nas nie powinno być wymówką !!!

    Trzymam za Ciebie kciuki i powodzenia w realizacji planów życzę.Fajnie, że piszesz o planach na blogu - masz dodatkową motywację. :)

    Pozdrawiam Małgosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W porównaniu do 365 dni to jest mało. Ale jeśli będę trwać w postanowieniach wszystko pójdzie zgodnie z planem. ;)) Dziękuję Małgosiu!

      Usuń
  14. Cześć Aniu. Może Ci się przyda taki mój sposób na słodycze.
    Otóż kupuję awokado + twaróg chudy. Wszystko blenduje ze sobą. Jeśli jest za gęsto to dodaję trochę jogurtu naturalnego. Do całości dodaję moją ulubioną odżywkę białkową. Polecam Scitec Whey Profesional, My protei, Trec Creamy Coctail. Jest dużo fajnych smakowych. Efektem jest pyszny słodki deser.
    Jeśli chce mieć bardziej niższe makro to robię to samo ale bez awokado. Świetnie też sprawdza się twaróg mielony np. President.
    Pozdrawiam Cię serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za rady. Wezmę je sobie do serca i z pewnością niedługo wypróbuję. ;)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  15. Pod pierwszymi dwoma problemami się podpisuję, głownie biegam i za Chiny nie mogę się zmusić do powrotu do siłowego, a micha też nie do końca czysta :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem już po zajęciach fitness, dziś jestem cała obolała, więc dałam sobie spokój z dzisiejszym treningiem. Jutro basenik, więc się poruszam. :D
      A z miszeczką sobie poradzimy!

      Usuń
  16. u mnie ostatnio z wlosami problem wlasnie... ehhh powodzenia w realizacji :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie troszkę lepiej, ale zawsze mogłoby być lepiej. :D
      Dzięęękuję! :*

      Usuń
  17. Działaj działaj :) Wszystko co chce się w sobie zmienić trzeba zaczynać od razu. NIe ma co czekać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już działam. ;)) Poniedziałek nie musi być beznadziejnym dniem! :D

      Usuń
  18. cudownie :) podoba mi się takie podejście :) u mnie też będzie odliczanie do świąt i plany:) już od jutra :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście przeczytam od deski do deski! ;)

      Usuń
  19. <3 Kolejny raz piszesz jakbyś siedziała mi w głowie! :) mam dokładnie to samo: biegam, nie jadam fastfoodów ale ze słodyczami jakoś nie mogę się rozstać :D Bierzemy się! :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc dalej, dalej, dalej! Bierzemy się! :D

      Usuń
  20. Chyba każda z nas ma ten sam problem słodyczeeee!!! :) Jak je nie kochać przecież one są takie pysznee :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego trzeba zamienić na jeszcze pyszniejsze - domowe! :D

      Usuń
  21. Plan idealny :) powinnam wprowadzić taki u siebie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Zapraszam do wspólnego ćwiczenia! :D

      Usuń
  22. Współczuję tych słodyczy, na szczęście nie mam z tym problemu, jak zdecyduję nie jeść tego czy owego, to nie jem. Moją panią po pewnym czasie też oduczyłem, da się, Powodzenia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że się da! ;) Dlatego nieustannie próbuję. :)
      Dziękuję!

      Usuń
  23. udziela mi się Twój zapał :))
    ja ciągle odkładam coś na "nowy miesiąc", zamiast zacząć od "teraz"
    ze słodyczami nadal mam problem, ale nie poddaję się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc podzielę się zapałem i do roboty! :*

      Usuń
  24. Fajny post motywujący, często pod koniec roku sobie odpuszczamy, bo przecież niedługo zaczniemy od nowa i wtedy na pewno będzie lepiej i będzie nam się chciało ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej zacząć od zaraz, choć wiem, że nie zawsze łatwo to przychodzi! :)

      Usuń

Dziękuję bardzo za odwiedzenie bloga. :)