niedziela, 27 września 2015

Żytnie gofry

Niedziela to dzień, w którym możemy dłużej pospać, a potem przygotować coś dobrego do zjedzenia. W niedzielny poranek lubię mieć pyszne śniadanko i tak było również dzisiaj.

Kochani. Przychodzę do Was z przepisem na gofry z mąki żytniej. Wykonanie jest w zasadzie proste i nie potrzeba do tego wybitnych umiejętności kulinarnych. :))

Potrzebujemy tylko kilka składników:
- szklanka mąki żytniej razowej typ 2000
- szklanka mleka
- jajko
- płaska łyżeczka proszku do pieczenia
- łyżka oliwy z oliwek
- odrobina cukru.

Wykonanie:
Na początku nagrzewamy gofrownicę. Następnie oddzielamy białko od żółtka. Białko ubijamy na pianę. Do żółtek dodajemy mleko, mąkę, proszek do pieczenia, cukier i oliwę z oliwek. Po dokładnym wymieszaniu dodajemy ubite białko. 
Ciasto po wymieszaniu składników jest szare, ale to nic dziwnego. To wszystko sprawa mąki żytniej. ;)


Gofry można zjeść z powidłami, owocami czy jogurtem. Jestem wielką fanką gofrów i zjadłam je bez żadnych dodatków, bo uwielbiam ich sam smak. :)


A Wy co lubicie jadać na niedzielne śniadania? ;)
Pozdrawiam, Zdeterminowana.

49 komentarzy:

  1. No widzisz, a ja w niedzielę rano raczej długo nie śpię tylko już o dziewiątej jestem na siłce. Dziś też byłem i jestem zadowolony z treningu. Dłużej pobędę w łóżku innym razem! Pozdro!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, no. Ja w niedzielę często jestem u rodziców, więc siłka odpada, ale ćwiczenia domowe wykonuję! ;)

      Usuń
  2. Szkoda że nie mam gofrownicy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez gofrownicy ciężkie jest życie maniaka gofrów. ;D

      Usuń
    2. Łączę się z Anelise w bólu :(

      Usuń
    3. Czy jestem maniakiem to nie wiem, ale z pewnością lubię gofry, które nie są przesadnie słodkie ;) Z dżemem zjem, ale z bitą śmietaną i dżemem, góra dwa gryzy i jest mi niedobrze ;p

      Usuń
  3. Miałam dzisiaj szaloną ochotę na gofry, wygrała jednak figowa owsianka ♥

    Zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ooo pycha :)
    Ja dzisiaj mam ostatni dzień wakacji i na niedzielne śniadanie zjadłam... kawałek pizzy z wczoraj. Aż wstyd. Ale na jutro mam już gotową owsiankę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaki tam wstyd Kochana. U mnie wrzesień był niekoniecznie zdrowy, ale ważne, żeby nie mieć wyrzutów sumienia i eliminować popełniane błędy. :D
      Też mam dziś ostatni dzień wakacji. ;)

      Usuń
  5. postanowiłam, że jednak powrócę do jedzenie pełnoziarnistej mąki-od czasu do czasu:) Ale żytniej nigdy nie lubiłam-ma taki trochę cierpki smak- mam pszenną i myślę, że też będzie dobra:) Przez ten mój mały wymysł o unikanie mąki nie korzystam z kupionej kilka miesięcy temu gofrownicy:) a przecież jak zjem jedno....kilka serduszek to świat się nie zawali:)
    Śniadanie jak śniadanie- u mnie jak zwykle 2 jajka, kiełbaska i szpinak- ale za to na deser miałam lody i ryż ze śmietaną i cynamonem! Dietetycznie nie było ale jestem przeziębiona więc postanowiłam, że mi wolno:)
    Cieszę się, że Ci się podoba nasza chatka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nie boję się różnego rodzaju mąk. Staram się uniknąć słodyczy, fast food'ów i innych niezdrowych przekąsek. ;))

      Usuń
  6. kocham gofry... u mnie czesto goszcza w wersji proteinowej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja muszę sobie jakieś białeczko kupić. ;)

      Usuń
  7. świetny pomysł. całe lata nie jadłam gofrów :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ooo - gofry lubię ale z mąki żytniej jeszcze nie jadłam. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. uwielbiam gofry :D ostatnio nawet robiliśmy z Narzeczonym, ale miał gofrownicę, którą z pracy dostał i piekliśmy jednego gofra ponad pół godziny :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pół godziny? O losie. Czekanie na gofry jest męką! :D

      Usuń
  10. Gofry... :D Kto tego nie lubi?! Są pyszne! :) Z mąki żytniej nie jadłam, ale że przepis na zdrowo i pysznie na pewno dziś zrobię dla męża i synka :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam gofry, zwłaszcza domowej roboty

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domowej roboty są o niebo lepsze niż z budek. W budkach niestety mają gotowe mixy.

      Usuń
  12. Twoje gofry wyglądają idealnie <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Wyglądają apetycznie. Uwielbiam śniadania, które wyglądają smakowicie. Przeważnie wiąże się to z dłuższą pracą nad śniadaniem, ale efekt jest wart swej ceny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zasadzie chwilkę trwało rozbełtanie jajek i połączenie składników. Ewentualnie pieczenie ich troszkę zajęło czasu, ale gdyby ciasto robić dnia poprzedniego i następnego tylko smażyć, to myślę, że 5-10 minut i gotowe. :))

      Usuń
  14. ooooooooooooooo....ale ja dawno gofrów nie jadłam...a jeszcze taki zdrowy...mmmmm :) super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam zatem do wypróbowania przepisu. ;)

      Usuń
  15. Ja akurat jeśli jem gofry to nigdy na śniadanie, zazwyczaj je traktuję jako formę przekąski. Żytnich jeszcze nie jadłam, ale myślę,że mogą mi posmakować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na przekąskę dla mnie mogą być zbyt ciężkie, chyba, że w formie proteinowej. ;)

      Usuń
  16. Wyglądają całkiem nieźle :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwierz, że smakowały lepiej niż wyglądają. ;)

      Usuń
  17. Nie wpadłabym na to! Wyglądaja równie smacznie, co te tradycyjne;)

    OdpowiedzUsuń
  18. W tym momencie po prostu żałuję, że nie mam gofrownicy :) Takie gofry to rzeczywiście bardzo fajna opcja na leniwy poranek, z chęcią rozpoczęłabym go właśnie od takiego posiłku :)

    OdpowiedzUsuń
  19. A udaje Ci się zrobić takie chrupiące? U mnie nie za każdym razem takie wychodzą, a już nie mam pomysłu co jeszcze zrobić by wyszły dobree! :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio zapomniałam dodać proszku do pieczenia albo sody i wyszły takie flaczki. Ale żeby wyszły chrupiące to trzeba ubić białko na sztywną pianę, no i potrzebna jest też dobra gofrownica o dużej mocy.

      Usuń
  20. Mmm uwielbiam gofry :D wyglądają pysznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogłabym jeść gofry ciągle! Też je uwielbiam. ;)

      Usuń
  21. O! Może wypróbuję Twój przepis, bo w moim coś nie gra :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za odwiedzenie bloga. :)