poniedziałek, 18 stycznia 2016

Basen sprzymierzeńcem kształtowania sylwetki

Trening wykonany na basenie jest treningiem wręcz idealnym. Doskonale spala tłuszcz, przyspiesza metabolizm, zmniejsza obwody ud, bioder, talii, ujędrnia ciało. Jeszcze zbyt mało korzyści? Proszę bardzo! Pływanie nie naraża stawów na nadmierne obciążenie. Ot, co! Do tego nie potrzeba specjalistycznego sprzętu. Wystarczy kostium, czepek i okulary i gotowe, można iść na trening.

magazynbieganie.pl
Pływanie wymaga jednoczesnej pracy wielu mięśni i też dlatego jest treningiem idealnym. Już 30 minutowy trening może pozwolić na spalenie tylu kalorii, co 10 kilometrowa jazda na rowerze. Dlaczego tak się dzieje?
Woda jest ponad 800 razy gęstsza od powietrza i każdy ruch ciała wymaga większego wysiłku niż wtedy, gdy wykonujemy ruch w powietrzu. Można powiedzieć, że jest to rodzaj treningu z obciążeniem - nasze mięśnie muszę pokonywać opór w wodzie. Gdy pływamy mięśnie całego ciała intensywnie pracują i do tego stawy nie są tak obciążone jak podczas poruszania się na lądzie.

Jaki styl wybrać?
Kraul jest najszybszym stylem pływackim. Pływając kraulem spalamy najwięcej kalorii. W teorii jest bardzo prosty: polega na wykonywaniu nożyc nogami przy równoczesnym naprzemiennym ruchu rąk. Przy czym szybkości nabieramy za sprawą rąk, bo to one odgrywają tu najważniejszą rolę. Kraulem możemy płynąć najdłużej w szybkim tempie.

Styl klasyczny (żabka) to symetryczny styl pływania, tzn. prawa i lewa strona ciała wykonują te same ruchy. Żabka pozwala z rozbudowanie mięśni klatki piersiowej, wzmocnienie bioder i wewnętrznych stron ud. Podczas pływania intensywnie pracują zarówno mięśnie nóg, jak i rąk.

Styl grzbietowy jest określany mianem najprostszego stylu pływackiego. Pływając grzbietem pracują nasze mięśnie rąk i nóg, a także brzucha i pośladków - trzeba je spinać, aby utrzymać się na wodzie w odpowiedniej pozycji.

Styl motylkowy z kolei jest stylem najtrudniejszym. Stworzony w oparciu o ruch ryb. Wymaga ogromnej siły i koordynacji ruchów. Polega na jednoczesnym ruchu obu rąk nad wodą oraz odbijaniu się obiema nogami. W

Jaki styl wybieram najczęściej?
Zdecydowanie najczęściej pływam żabką. Najrzadziej grzbietowym, nie licząc delfina, bo nim nie umiem pływać. ;)
Kiedy aktywność fizyczną przenoszę na pływalnię, zawsze staram przepłynąć się 1000 m i najczęściej jest to żabka z przeplatanym kraulem, choć szczerze mówiąc styl klasyczny odpowiada mi najbardziej.

A Wy jaki styl wybieracie? ;)
Pozdrawiam, Zdeterminowana.

42 komentarze:

  1. weź jakiś kurs pływania przez internet mi zrób, to pójdę na basen :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystko byłoby cudownie tylko ja nie umiem pływać :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja pamiętam, za czasów podstawówki uwielbiałam najbardziej grzbietowy- w sumie nie wiedziałam że to najprostszy styl :P A teraz to wstydzę się chodzić na basen bo jednak niezadowolenie z własnego ciała to powoduje, a kocham wodę i pływanie :(

    OdpowiedzUsuń
  4. a ja nie lubię zimnej wody i całego tego szykowania się na basen a potem rozpakowywania ;) ech...ponarzekałam sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. jest tylko jeden problem, aż mi głupią się przyznać ale pływać nie umiem i raczej się nie nauczę bo boję się wody:) muszę się zadowolić innymi aktywnościami:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja lubię pływać żabką i na plecach swoim własnym stylem :)
    http://tuniemanicciekawego.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. wieki nie pływałam, nie wiem nawet czy pamiętam jak to się robi:P

    OdpowiedzUsuń
  8. Na basen co prawda nie chodzę ale latem uwielbiam pływać w jeziorze- mój ulubiony styl to pływanie na plecach :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja najczęściej pływam żabką, bo najlepiej mi to wychodzi :) uwielbiam wodę i basen :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Zdecydowanie najczęściej jest to styl klasyczny. Czasami dla odprężenia i odpoczynku dla kręgosłupa pływam na plecach, ale to najczęściej na zakończenie treningu przez kilka minut :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam pływać! Tylko na basen chodzę bardzo rzadko, ale być może się to zmieni :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja jestem dziwna, całe życie nad morzem, a wody się boję i nie pływam :)
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Tyle zalet ma to pływanie... nie wiem dlaczego jakoś to pływanie mi nie sprawia przyjemności. Wiem jakie daje korzyści, ale nie jestem w stanie przekonać samą siebie, żeby wybrać się popływać. Może kiedyś to się zmieni :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ja nie umiem pływać :/ ale Narzeczony ma z kopalni karnet na basen na dwie osoby (żeby wydolność płuc poprawiać, czy jakoś tak) i już mu truję ciągle, że jak tylko zamieszkamy razem to idziemy się uczyć :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię chodzić na basen ale zawsze złapię tam jakieś cholerstwo ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba za mało chloru tam dodają :) Ale rzeczywiście, to pływanie niczego sobie.

      Usuń
  16. Lubię pływać. Jak tylko mam czas to korzystam :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Lubię pływać. Jak tylko mam czas to korzystam :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. chyba muszę wybrać się na basen ; )

    OdpowiedzUsuń
  19. w każdy piątek postanowiłam chodzić na basen :D i zdecydowanie żabka :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Niestety rzadko mi się zdarza pływać :( ale jak już pływam to żabką mi jest najwygodniej :D

    OdpowiedzUsuń
  21. ostatni raz byłam na basenie w gimnazjum chyba, czyli już sporo temu. myślisz że pływania się nie zapomina jak jazdy na rowerze?

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie umiem pływać w zwykłym basenie, ale gdzieś nad morzem ze słoną wodą, to już umiem :D I wiem, że pływanie jest bardzo dobre na kręgosłup :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Eksperci od aqua aerobicu mówią, że dodatkowym elementem "treningu" w basenie jest fakt, że woda cały czas masuje nasze ciało. To powoduje, że powinniśmy sobie radzić lepiej z celulitem i dodatkową (czytaj: zbędną) tkanka tłuszczową.
    Jednak minusem jest kłopot z higieną na basenach.

    OdpowiedzUsuń
  24. Miałam okazję zapisac się na basen z moim facetem :) Zrezygnowałam, bo raczej nie dam się już w moim wieku nauczyć pływać :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo lubię pływać, choć zimą trudno mi się zmotywować do pójścia na basen ;)
    Też najbardziej lubię żabkę - mogę pływać bez przerwy. Czasem zmieniam dla odmiany na grzebietowy. Kraulem i motylem próbuje, ale kiepsko mi wychodzi :P

    OdpowiedzUsuń
  26. uwielbiam basen, problem mam tylko w tym, że często choruję po wyjściu na zewnątrz. I nieważne jak ciepło się opatulę itd, choroba gwarantowana :( ale latem będę korzystać ile wlezie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja to chyba styl wymyślony hehe Chociaż przyznam że mój typ trochę mnie "prostuje" :) na basenie zwykle nie wytrzymam dłużej niż 1h szybko się nudzę :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja też pływam żabką, bo nie wiem czy kraulem pływam dobrze i obawiam się, by nie wyglądało to śmiesznie :) Chciałabym nauczyć się kiedyś delfinem, ale to takie trochę marzenie :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Oj, dawno temu byłam ostatni raz na basenie. Niestety pływanie nie należy do moich ulubionych aktywności fizycznych, ale wiadomo, że jeśli chodzi o ruch, to trzeba przede wszystkim postawić się na to, co się lubi :) Kiedy już zawędruję na pływalnię, najczęściej wybieram żabkę i kraula :) Od czasu do czasu pływanie grzbietem. Tak właściwie czasem nachodzi mnie ochota, żeby iść na basem, teraz mam dużo wolnego czasu, więc może wybrałabym się popływać.

    OdpowiedzUsuń
  30. Dla mnie aqua aerobic pozostaje, ponieważ nie pływam, ale tak naprawdę to też nie lubię basenów. Przeszkadza mi, że pachnie specyficznie, że woda za zimna, nie lubię szatni, suszenia włosów. To wszystko sprawia, że nawet nie pomyślę o nauce pływania. Trudno, jeśli będzie potop, to się utopię :-/ Jednocześnie wychodzę z założenia, że jeśli coś mi nie pasuje, to nie matk, że mimo wszystko muszę. Jestem więc dzisiaj w grupie tych na NIE ;-)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja najczęściej żabką, na plecach, albo stylem ,,ratuj się kto może'' jak się zachłysnę :DD

    OdpowiedzUsuń
  32. Też najczęściej pływam żabką, ale zaraz po niej stylem grzbietowym ;) Na pierwszym roku studiów chodziłam na basen w ramach wf-u i mimo że miałam go zaraz po weekendzie na 8 rano, a po nim zajęcia do 17, co często przeklinałam, tak teraz z chęcią powróciłabym do takiego wf-u :)

    OdpowiedzUsuń
  33. ja potrafię tylko żabką... nie jestem jednak przekonana czy to żabka, czy mój osobisty styl pływania ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Najbardziej lubię pływać kraulem, żabka jakoś nie przypadła mi do gustu, a delfinem dopiero uczę się pływać więc zobaczymy jak to będzie :D

    OdpowiedzUsuń
  35. Już po przeczytaniu tytułu powiedziałam: TAK! TAK! TAK!
    Żebym tylko w wodzie czuła się tak dobrze, jak dobrze wyglądają moi znajomi, którzy między treningami chodzą na basen...
    Woda w uszach. Brrr...

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  36. Właśnie niedawno kupiłam sobie karnet na basen i zaczynam regularnie chodzić - uwielbiam to :) Lubię pływać zarówno żabką jak i kraulem, więc ciężko wybrać ten ulubiony :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za odwiedzenie bloga. :)