Nie było mnie tu dokładnie 7 dni. Dlaczego? Już Wam mówię. :)
Po pierwsze - lekkie zawirowania na uczelni. Zbliża się połowa semestru, kończę niektóre przedmioty, a co za tym idzie trzeba pisać raporty, prace zaliczeniowe i przygotowywać się do zaliczeń pisemnych, więc nie jest za wesoło. :)
Po drugie - motywacja lekko podupadła, od ostatniego tygodnia nie ćwiczyłam, ale dziś zrobiłam swoją kolejną piąteczkę i znów kolejny rekordzik (30:42). Jestem zachwycona swoimi wynikami, nawet po przerwie. Wychodzę pobiegać na spokojnie, a wracam z kolejną poprawą czasu. Fajnie tak! :D
Treningi przez ostatni tydzień zaniechałam, z powodu pogody. Było poniżej 5 stopni, więc tak naprawdę nie wiedziałam, w co się ubrać, żeby było optymalnie, a żebym się nie przeziębiła.
Jeśli biegacie, proszę o pomoc, co ubrać poniżej 5 stopni, poniżej 0.
Wszelkie linki w komentarzach wskazane. :))
Zawsze ubieram długie legginsy, koszulkę na krótki rękaw i bluzę. W cieplejsze dni rękawy bluzy podwijam. Ciężko mi było na początku dobrać strój do biegu, ale teraz jest już coraz lepiej. Jednak zimą rzadko biegałam, więc proszę o pomoc. :)
Dziś ubrałam się więc jak zwykle, choć miałam wątpliwości, czy przypadkiem nie będzie mi za zimno. Po pierwszym kilometrze było już coraz lepiej, ale rękawów bluzy, jak zwykle bywa, nie podwinęłam. :)
![]() |
#selfie przed biegiem? A jak! |
W zasadzie wszystkie sportowe rzeczy, które mam na sobie kupiłam w Decathlonie. Przystępna cena, fajna jakość i można biegać. :)
Pozdrawiam, Zdeterminowana. :)