wtorek, 12 stycznia 2016

Był czas na przerwę, teraz czas na...


Grudzień był miesiącem mało intensywnym w aktywność fizyczną, ale nie-nie-nie! To nie oznacza, że nie robiłam nic. Pływałam, spacerowałam, czasem poćwiczyłam w domu. Grudzień był miesiącem nieplanowanego odpoczynku. Niby chciałam poćwiczyć, ale konsekwentnie odciągały mnie od tego różne inne rzeczy: książki, serial, zbliżające się święta. Moje odżywianie w tamtym czasie pozostawiało trochę do życzenia. Pozwoliłam sobie na zbyt wiele słodkości. Co prawda nie jadłam źle, posiłki były całkiem zdrowe, jednak przekąski już niekoniecznie. 

Z czego wynikła taka przerwa od regularnych treningów? 
1. Trochę "dzięki" przeziębieniu odpuściłam (nawiasem mówiąc: to przeziębienie daje o sobie znać do teraz: nic groźnego). Na szczęście mogę już oddać się przyjemności ćwiczenia nie bacząc na dolegliwości.
2. Do tego dopadł mnie leń, którego nie mogłam i chyba nie chciałam wygonić. Kiedyś musiał nastąpić. Dobrze, że w okresie zimowym, bo w sezonie letnim niewskazane byłoby nie ruszać się w ogóle. :)
3. Poza tym po bardziej aktywnych miesiącach przyszedł taki, w którym aktywność fizyczną zepchnęłam na dalszy tor. Dzięki temu grudzień obfitował w gorące herbaty i książki, które mnie pochłonęły. Przynajmniej jedyna dobra informacja! 

Nie mogę powiedzieć, że był to miesiąc zmarnowany, bo oczywiście takim nie był. Był to dobry miesiąc, bo przeczytałam aż cztery książki. Był to czas rozglądania się za prezentami, wyczekiwania świąt, dekorowania domu, balkonu, spotkań, radości i satysfakcji. 

Czasem miałam wyrzuty sumienia, że nie ruszam się wystarczająco dużo, Jednak wiem, że taka przerwa była mi potrzebna. W tym właśnie miesiącu skupiłam się bardziej na mojej skórze, na tym jak osiągnąć swój cel. Tworzyłam przyszłe posty, które opublikowane zostaną w przyszłości, dalszej lub bliższej. Zajęłam się trochę innym życiem, niż dotychczas, gdzie większość kręciło się wokół uczelni i treningów. Na pewno ten czas nie był stracony.

W tym miesiącu przyszedł czas na naukę i powrotu do regularności. Po ostatniej licencjackiej sesji zostałam strasznie rozleniwiona, bo nie musiałam się praktycznie wcale uczyć, a teraz trzeba zakasać rękawy i ogarnąć materiał. Już zaczęłam się powoli uczyć, aby potem nie nawarstwiały się zadania do wykonania. Cieszę się, że potrafię w tym lenistwie zorganizować się na nowo. 
W styczniu również zamierzam wprowadzić regularne treningi (5-6 dni w tygodniu), aby unormować swoje ciało po grudniowych igraszkach. Co do odżywiania - jak zwykle. Byle zdrowo, byle bez słodyczy. Oby się udało. :)

***

Kochani, przyszedł czas i na mnie: założyłam Fanpage'a. Będzie mi niezmiernie miło, jeśli polubicie stronę. Jeśli jeszcze u kogoś nie byłam - z pewnością nadrobię zaległości! ;)


Pozdrawiam, Zdeterminowana.

60 komentarzy:

  1. Jakiś czas temu porządnie rozwaliłem sobie kolano i to na własne życzenie. Także aktualnie nie ćwiczę. Ale teraz juz nic nie boli, także za kilka tygodni będę musiał wrócić do ćwiczeń i tak naprawdę to niemogę się doczekać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie tęskniłam aż tak bardzo, bo jednak zawsze coś robiłam. :)
      Życzę powrotu do formy i zdrowia. :)

      Usuń
  2. Gratuluję założenia funpage, już lecę go zobaczyć..

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja miałam przerwę w bieganiu, dopadło mnie jakieś paskudne przeziębienie i dość długo mnie trzymało, tak więc teraz wracam do formy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeziębienie niestety krzyżuje nasze plany, ale grunt, żeby nmie zmarnować czasu. ;)

      Usuń
  4. Rozumiem doskonale potrzebę odpoczynku u Ciebie. Dobrze, że już jesteś zdrowa :) czas spędzony z książką i kubkiem gorącej herbaty to dopiero błogie lenistwo :) u mnie też teraz czas nauki, ale chcę też regularnie ćwiczyć i dobrze się odżywiać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też czas nauki się zaczyna, właśnie przed sobą mam notatki i już się boję! :D

      Usuń
  5. Czasami taki czas odpoczynku i odpuszczenia sobie się przydaje. Szczególnie jeśli w grę wchodzi przeziębienie kubek herbaty w ręku i książka czy serial to zdecydowanie lepsze rozwiązanie. Ja jakoś przed świętami także miałam mniej czasu na trening, ale już nadrabiam zaległości i powoli wszystko wraca do normy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, mi się akurat odpoczynek baaaardzo przydał. :)
      U mnie też powoli wraca wszystko do normy, ale teraz sesja, więc zobaczymy. :)

      Usuń
  6. pisałam u ciebie już kilka godzin temu ale niestety mój komp świruje i w trakcie komentowania po prostu się wyłączył. Ale teraz póki co działa więc szybko piszę ponownie:)
    dobrze że sobie odpoczęłaś a jednocześnie nie marnowałaś czasu! Dobrze że się nie dołujesz "o matko nie ćwiczyłam, zapuściłam się, jestem leniem.." itd. Przy okazji twojego podsumowania 2015- tylko i wyłącznie dzięki Twojej opinii zakupiłam tą maskę drożdżową plus szampon babuszki czy jak to się zwie:) niedługo będę tetować i mam nadzieję, że będę równie zadowolona!
    pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, ale super. Mam nadzieję, że u Ciebie się sprawdzi, bo tak naprawdę wszystko zależy od organizmu. ;)
      Już się nie dołuję i nie załamuję, bo to nie ma sensu. :)

      Usuń
  7. Niestety też mam teraz przerwę, ale najwyższa pora się zebrać.
    Pamiętaj, ze warto zrobić sobie chwile przerwy, by mieć siłę stawiać czoło nowym wyzwaniom. Pozdrawiam! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie. Przerwa zawsze jest potrzebna, nawet takie błogie lenistwo się czasem przydaje. :)

      Usuń
  8. Spodobał mi się tekst z obrazka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, no tak. Nawet nie muszę się zastanawiać dlaczego. :D

      Usuń
  9. jak już się zacznie robić coś regularnie to potem człeka az nosi jak ma przerwę od tego;..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego znowu trzeba się nastawić pozytywnie i wziąć się w garść! ;)

      Usuń
  10. Czasem po prostu trzeba odpocząć :-) Zdrówka! :-)!

    OdpowiedzUsuń
  11. Czas, który marnujesz z przyjemnością, nigdy nie jest zmarnowany- so true! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Tym bardziej, że nadrobiłam zaległości książkowe. :)

      Usuń
  12. bardzo podoba mi się napis z obrazka:)

    OdpowiedzUsuń
  13. U mnie w grudniu też zwykle panuje treningowe rozprzężenie. Zaczynam żyć innym życiem, a dyscyplinę przekierowuję na inne działania. Ostanio też borykałam się z problemem zdrowotnym, przez co brakowało energii. A więc miałyśmy podobnie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grudzień nie jest sprzymierzeńcem aktywności fizycznej, bynajmniej u mnie. Święta, pogoda - dziwna, więc czasem trzeba sobie zrobić odpoczynek. :)

      Usuń
  14. Zauważyłam, że po przerwie nawet lepiej czuję się na treningu. Czasem leń to najlepszy odpoczynek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, nie ma co się zmuszać, bo wtedy aktywność staje się katorgą.

      Usuń
  15. Czasem trzeba odpocząć ;) Świetnie, że jesteś na facebooku, będę obserwować ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. ja mam duże wyrzuty sumienia, że nie ćwiczę - ale nie mogę odnaleźć w sobie motywacji :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami też mam wyrzuty sumienia, ale w grudniu ich nie miałam. To znaczy, to nie był miesiąc kompletnie bez aktywności, bo coś robiłam, ale nie tak intensywnie jak zwykle. :)

      Usuń
  17. Ostatnio trochę ćwiczę, ale to nie jest to, czego bym chciała :)

    OdpowiedzUsuń
  18. A ja już ćwiczę Body Revolution, ale jakoś tak z przerwami, ale mam nadzieję, że wkrótce wszystko nadrobię i dużo zdrówka życzę, też jestem cały czas trochę przeziębiona, wybieram się w następnym tygodniu do lekarza, może coś poleci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie zdrówko póki co dopisuje. Na razie musi, bo sesja się zbliża. No i trzeba odreagować stres związany z zaliczaniem, więc muszę poświęcić się aktywności. ;)

      Usuń
  19. A ja właśnie jak wpadłam w rytm regularnych ćwiczeń, to zaczyna mnie pobierać przeziębienie jak na złość. Mam nadzieję, że szybko minie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo przeziębienie to chyba wie, kiedy nam pokrzyżować plany..

      Usuń
  20. Ja też od jakiegoś czasu się rozleniwiłam, ale teraz mam zamiar wziąć się za siebie i ćwiczyć choć trochę w domu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja po sesji chyba kupię sobie kartę na zajęcia crossfitowe, aqua areobik itp. ;))

      Usuń
  21. Strona polubiona!
    ja zawsze miałam wymówki, ale zaraz po miesiączce biore się za siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale super, dzięki! :*
      Wymówki dosięgają wszystkich! Czasem trzeba posłuchać rozumu, a nie wewnętrznych głosów. :D

      Usuń
  22. Podoba mi się to hasło, będzie mi przyświecać w następnym miesiącu :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Mimo to wracam już do treningów, które przed świętami zawiesiłam :/ ( i mam wyrzuty sumienia)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może gdyby przybrała na wadze to miałabym wyrzuty, ale tak się nie stało, więc ich nie mam. ;)

      Usuń
  24. FB polubione :) Za to czasem warto posiedzieć w domu zwłaszcza w grudniu, bo zawsze jest coś do zrobienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, dzięki! ;)
      Mój grudzień był całkiem fajny i mało aktywny. ;)

      Usuń
  25. Ostatnio również odpuściłam sobie ćwiczenia ale muszę w końcu się zmotywować i ponownie zacząć ćwiczyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najciężej jest zacząć ponownie, potem już z górki :)

      Usuń
  26. W takim razie wracaj do aktywności, choć reset też jest potrzebny (ostatnio sama zrobiłam tydzień regeneracji):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wracam, wracam. jest coraz lepiej. Wrócę pewnie do treningów 5-6 razy w tygodniu, niech no tylko sesja przejdzie. ;)

      Usuń
  27. Ja zaczęłam od niedawna ćwiczyć aerobicznoą szóstkę (czy jakoś tak). Obecnie jestem na dniu piątym :)
    http://tuniemanicciekawego.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie robiłam i robić nie będę. Wolę poćwiczyć inne zestawy na brzuch. ;)

      Usuń
  28. Ja zapał miałam duży, ale na treningu złamałam palca i skończyło się jak zwykle.. Nie mogę trenować tak intensywnie jak zamierzyłam. Jedyne co teraz trenuję to cierpliwość ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trening cierpliwości też się przydaje! życzę Ci szybkiego powrotu do zdrowia! :*

      Usuń
  29. Czasami dobrze jest odpocząc od trenigów, wtedy powrót sprawia nam jeszcze więcej przyjemności :) zuważamy, że to jest TO!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grudzień tym bardziej był takim czasem, którego potrzebowałam. WOLNOŚĆ i LENISTWO! ;)

      Usuń
  30. odkąd Cię czytam jesteś strasznie aktywna, więc wątpię, żeby taka przerwa była dla Ciebie czymś złym. pewnie wręcz przeciwnie, wrócisz z nową energią:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli do lenistwa dołożyć słodycze to już nie jest tak kolorowo. Jednak na szczęście nie zjadałam ich aż tak wiele, uff. :D

      Usuń

Dziękuję bardzo za odwiedzenie bloga. :)