piątek, 22 lipca 2016

Jak przechowywać owoce i warzywa?

Coraz więcej spożywamy owoców i warzyw, ponieważ jest to bogactwo minerałów, witamin i błonnika. Ale czy wiemy, jak prawidłowo je przechowywać, aby utrzymać ich świeżość i walory smakowe? Jeśli poznamy kilka zasad odpowiedniego magazynowania, nasze owoce i warzywa przetrwają dłużej, a tego przecież chcemy, prawda? ;)

źródło: http://www.fresh-market.pl/
Najlepiej kupować owoce i warzywa w niewielkich ilościach, aby nie magazynować ich zbyt długo. Jeśli nie zamierzamy zjadać czy zużyć ich od razu, przechowujmy je w chłodnym miejscu. Ja stosuję zasadę: pierwsze kupione, pierwsze zjedzone i nie muszę się martwić tym, że wyrzucę zepsute jedzenie. Nie kupujmy uszkodzonych już owoców i warzyw, ponieważ w uszkodzenia, różnego rodzaju pęknięcia czy zgniecenia są miejscem, gdzie będą rozwijać się bakterie oraz pleśń.

Lodówka jest świetnym miejscem do przechowywania pożywienia, na szczęście nie musimy już szukać chłodnych i zacienionych miejsc. Nada się doskonale dla owoców mniej trwałych, czyli: maliny, wiśnie czy truskawki, ale również dla większości zielonych warzyw typu: sałata, brokuły, szparagi, por czy brukselka. Do lodówki wkładamy owoce nieumyte z szypułkami.

Trzymając owoce i warzywa w lodówce pamiętajmy, aby zapewnić im stały dostęp powietrza. Nie przechowujmy ich w woreczkach, szczelnych pojemnikach, czy foliach aluminiowych, ponieważ w opakowaniach skrapla się para sprzyjająca rozwojowi grzybów i gniciu). Miejsce, w którym przechowujemy w lodówce owoce i warzywa możemy wyłożyć ręcznikiem papierowym, który wchłonie nadmiar wilgoci i dzięki temu dłużej zachowują świeżość.

Uwaga: zielonych warzyw nie przechowujemy razem z produktami wydzielającymi etylen (czyli zielonych warzyw nie przechowujemy z papryką, bananami, jabłkami, gruszkami czy pomidorami), który sprawia, że w jego obecności szybciej się zepsują.

Wiadomo, że większość warzyw powinniśmy przechowywać w lodówce, ale nie wszystkie. Jakim warzywom i owocom nie sprzyja lodówka?
Na pewno ogórkom  i pomidorom, ponieważ w niskiej temperaturze szybciej się psują i tracą smak. Miejsce dla tych wyżej wymienionych zarezerwujmy w koszyku czy półmisku w kuchni.
Ziemniaki również nie lubią się z lodówką, ponieważ... mogą w niej zgnić. Odkąd pamiętam ziemniaki (w większych ilościach) przechowywano u mnie w piwnicy, a w domu w wiaderku w szafce i praktycznie nigdy się nie zepsuły. Na blacie w kuchennym koszyczku możemy przechowywać jabłka, gruszki, owoce cytrusowe i tropikalne, brzoskwinie, arbuzy czy melony.


wtorek, 19 lipca 2016

TOP6 ćwiczeń na pośladki i nóg

Większość z nas marzy o uniesionej, zgrabnej pupie, smukłych udach i łydkach. Trening dolnych partii ciała jest dla każdego z nas bardzo ważny (szczególnie dla kobiet :)). Dziś przygotowałam dla Was post, w którym pokażę moje ulubione ćwiczenia na dolne partie ciała.

Jest wiele ćwiczeń, które naprawdę lubię, ale żeby nie robić z posta wielkiego tasiemca zaprezentuję dosłownie kilka w formie zdjęć, które z pewnością wszyscy znają. :)

1. Klasyczne przysiady - nogi rozstawiamy na szerokość bioder, rozluźniamy kolana, prostujemy plecy i wciągamy brzuch. Stopniowo obniżamy ciało przesuwając biodra do tyłu w taki sposób, jakbyśmy chcieli usiąść na krześle. Trzeba pamiętać, aby kolana nie wychodził za linię palców u stóp. Ćwiczenie angażuje mięśnie nóg, mięśnie pośladkowe, w mniejszym stopniu mięśnie łydek, brzucha i dolnej części pleców.


2. Przysiad z wyrzutem nogi do tyłu - zasada ta sama co w klasycznym przysiadzie z tymże, kiedy wstajemy (wracamy do pozycji wejściowej) odwodzimy nogę do tyłu. Musimy pamiętać, aby nie rzucać bezwładnie nogą, tylko kontrolować ruch. W tym ćwiczeniu jeszcze bardziej poczujemy mięsień pośladkowy.


3. Unoszenie pięt w przysiadzie plie - nogi rozstawiamy na szerokość barków, palce stóp skierowane są na zewnątrz. Następnie robimy przysiad, uginając kolana do momentu, w którym uda będą równolegle do podłoża. W tym momencie podnosimy zaczynamy pracę na mięśnie łydek: podnosimy pięty do góry, następnie kładziemy z powrotem na podłoże - całość oczywiście powtarzamy przynajmniej kilkakrotnie.


4. Unoszenie bioder w leżeniu na plecach - kładziemy się na macie, stopy kładziemy płasko na macie, nogi uginamy w kolanach. Spinamy pośladki i unosimy w górę tak, aby całe ciało tworzyło jedną linię. Następnie opuszczamy biodra, ale nie kładziemy ich na macie. Te ćwiczenie można wykonywać również w inny sposób: unieść biodra i trzymać w jednej linii przez np. 30 sekund. Uwierzcie, że poczujecie pośladki! :)


5. Unoszenie zgiętej nogi w podporze podpartym - przechodzimy do klęku podpartego. Nogę zginamy w kolanie i unosimy do góry. Następnie opuszczamy z powrotem do pozycji wejściowej. W tym ćwiczeniu poczujemy mięśnie ud i pośladków.


6. Zginanie nogi w podporze podpartym - przechodzimy do klęku popartego, nogę odwodzimy w bok, na zmianę prostujemy i odwodzimy, zachowując przy tym równowagę. Poczujemy zarówno udo, jak i pośladek.


Wszystkie wyżej wymieniony często wykonuję i bardzo lubię. A Wy, Kochani, macie swoje ulubione ćwiczenia na pośladki i nogi? :)


sobota, 16 lipca 2016

Moje Trójmiasto

Długo nie mogłam się przekonać do pozostania "na zawsze" w Trójmieście. Wiedziałam, że zostanę, bo lepsze warunki pracy, więcej możliwości rozwoju, ale naprawdę nie byłam przekonana. Teraz, gdy pracuję, zostałam tu trochę przymusowo. I wiecie co? Mogę teraz powiedzieć, że Trójmiasto jest piękne. Wspaniałe miejsce do mieszkania, do zwiedzania i do odpoczynku. Jest tu wszystko, czego mi trzeba. Piękne widoki, grono przyjaciół, parki i lasy. Zwarte centrum Gdańska, które można podziwiać, bulwar w Gdyni, po którym można spacerować. No i Monciak, na którym czuję się pośród turystów, jak... turystka.
Pięknie jest latem, jesienią, zimą i wiosną. Trójmiasto zawsze jest piękne. W świetle słońca, zakryte liśćmi, przyprószone śniegiem i rozkwitające życiem.

Czy jest lepsze miejsce do zamieszkania na ziemi? Miejsce, gdzie łączy się wakacyjny luz z zabytkami? Każdy ma swoje miejsce na tej planecie, a ja właśnie chyba je znalazłam. 
Mimo tego, że w Trójmieście mieszkam już 4 lata nigdy nie czułam się, jak u siebie, ale to chyba przychodzi z czasem. Wreszcie poczułam, że jestem częścią tego parku, tego morza i tych zabytków.
Tą przynależność poczułam całkiem niedawno, cieszę się, bo teraz mam dwa domy. Ten rodzinny i ten w Trójmieście. Jeśli jeszcze nie odwiedziliście żadnego miasta spośród tych trzech, koniecznie to nadróbcie! :)

Zapraszam Was na małą galerię mojego Trójmiasta. :)

Park Oliwski

Park Oliwski

Jesienny spacer trójmiejskimi ścieżkami

Stacja PKM

Zimowe morze

Spacery zimą

Największy kontenerowiec świata wpłynął na terminal DCT - MSC Maya

Lepsza strona Gdańska - widok z koła widokowego

Widoki na Gdańsk z koła widokowego



W drodze pod pomnik na Westerplatte

Westerplatte

Morze, a w oddali terminal kontenerowy DCT

Widoki z wody

Wycieczka tramwajem wodnym