wtorek, 17 września 2013

Jesienna chandra?

Witajcie,
właśnie się zastanawiam, dlaczego ta pogoda musi być taka okropna. Deszcz, siwe niebo i niska temperatura. Czy zeszłoroczny wrzesień nie był dla nas łagodniejszy? Tegoroczny wprowadza nas już w zimne, jesienne dni. Jest po godzinie siedemnastej, a ja mam wrażenie, że jest co najmniej dwudziesta.
Na ten czas mam ochotę tylko na gorącą czekoladę, tudzież budyń i koc. Nic innego nie przychodzi mi do głowy. Choć wiem, że ćwiczenia poprawiłyby mi nastrój, moja niechęć do niczego wszystko psuje.
Co do mojego życia fit. Bardzo oddaliło się od poprzedniego miesiąca. Słodycze, moja zmora, znów weszły w życie. I dlaczego nie można ich od tak rzucić? Bo rozum, pieprzony rozum, jest w tej kwestii niepotrzebny. Ćwiczenia. Tak właśnie. Co ze mną? Naprawdę szczerze wierzę, że jak już dzień nie będzie wyglądał, jak te dni wakacyjne, łatwiej będzie mi poćwiczyć.

Mam budyń waniliowy. Dawno nie jadłam takiego domowego. ;) Kojarzy mi się z dzieciństwem, jak to mama w kuchni gotowała dwa garnki budyniu, bo ja chciałam waniliowy, a brat czekoladowy. Miłe wspomnienia. Lubię powspominać przeszłość. To nie jest tak, że teraźniejszość jest zła, ale kiedy wspominam dzieciństwo, kiedy było tak beztrosko i... po prostu fajnie, to robi mi się ciepło na sercu.

Niedługo trzeba będzie się wprowadzać do Gdańska. Zaczną się studia. Powiem Wam, że tęsknię już trochę za uczelnią, ale najlepiej byłoby, gdyby ona była w moim mieście. Cóż. Niestety u mnie nie ma wyboru studiów. Znowu rozłąka z rodzicami i moim ukochanym psiakiem. No, ale na szczęście (mam nadzieję!), że mieszkam z moim Mężczyzną (,który woli konsolę, gdyż dziś jest premiera "jego" gry). Nie to, że narzekam, z chęcią zagrałabym z nim, ale.. No właśnie, ALE! Nie zaproponował. ;D Niech się nagra, stęskni się i sam przyjedzie. ;)

Pozdrawiam, Zdeterminowana.

8 komentarzy:

  1. Get up and work out :) Pogoda nie zachęca do ćwiczeń, ale po swojej dziennej dawce poczujesz się lepiej ! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnio też przeżywałam taką depresję jesienną. Wszystko legło w gruzach. Dodatkowo za oknem deszcz i ziąb. Nic mi się nie chciało. Wczoraj jednak udało mi się zresetować i zaczęłam tydzień z nowymi siłami. Życzę Ci tego samego. Zrób chociaż brzuszki z Mel B. To tylko 10 min- pamiętaj, że robisz to tylko dla siebie i jutro będziesz z siebie dumna! Więc Zdeterminowana czas się ruszyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, Mel B jest wspaniała, uwielbiam ją! ;)

      Usuń
  3. ojej, te czasy domowego budyniu i kaszy manny z sokiem... też wspominam z łezką w oku. Na zimne dni oprócz czekolady polecam (w umiarkowanych ilościach) - wino grzane. Nie tylko rozgrzewa, ale poprawia też humor.

    Ja jakoś ciągnę ćwiczenia od kilku dni, chociaż nie wiem jakim cudem bo ciągle czuję się ospała... wrzesień nie jest w tym roku łaskawy pod względem aury i dlatego tak się męczymy :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kaszka manna z sokiem! O tym zapomniałam i dawno takiej domowej nie jadłam! ;o
      Muszę się za siebie wziąć! Ech.

      Usuń
  4. Pogoda jest straszna:( niestety:( Ratuję się porannym jogingiem;p Zapraszam na szczypta-soli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety! Ale podobno ma być troszkę lepiej w przyszłym tygodniu. ;)
      Wpadnę na pewno!

      Usuń

Dziękuję bardzo za odwiedzenie bloga. :)