poniedziałek, 1 grudnia 2014

Migawki listopada

Witajcie Kochani.

Z końcem miesiąca - czas na podsumowanie. :)
Trwa moje wyzwanie "Pożegnaj stary rok z wymarzoną sylwetką".

Listopad to miesiąc, w którym staram się ćwiczyć przynajmniej trzy razy w tygodniu, jadać zdrowiej i relaksować się więcej i bardziej. Jest dobrze, choć oczywiście zawsze mogłoby być lepiej, zawsze mogłoby być lepiej! Poniżej wyniki:

W listopadzie pobiłam życiówkę na 5 km, z której jestem dumna, choć ostatnie piąteczki nie były tak szybkie jak ta. :)

Udało mi się również wydłużyć dystans z 5 km, na 8 km.

W ostatnim tygodniu niestety nie biegałam, bardziej poświęciłam się aktywnościom fizycznym na sali fitness. :) Zakwasy miała konkretne, począwszy od ramion, skończywszy na łydkach.. :)

W weekendy często jestem w domu i wtedy relaksuję się z moim psiurkiem. Uwielbiam z nim chodzić na spacerki, mimo mrozu i wiatru. :)

Piszę również pracę licencjacką, która jednak opornie mi idzie, ale nie aż tak najgorzej. Deadline 15 grudnia, a mi został do napisania dobry jeden podrozdział. :) Zawsze mogło być gorzej.


Co w grudniu? :)
Ciąg dalszy wyzwania, które trwa do końca tego roku. Chciałabym więcej biegać i postaram się to zrobić, w końcu czas na wypróbowanie swoich możliwości w lekki mrozik. :) Zaopatrzyłam się w czapkę, szalik, rękawiczki i koszulkę termoaktywną, kupioną w decathlonie.

Poza planami biegowymi, plany świąteczne.

Upominki dla najbliższych, pakowanie prezentów - to coś, co uwielbiam robić każdego roku.
 
Kocham również stroić pokoje, choinki i robić świąteczne pierniki - choć w tym roku jeszcze się za nie nie zabrałam! Zeszłoroczne wyglądały tak:

Życzę Wam owocnego grudnia, aby czas adwentu był dla Was czasem spokoju i przemyśleń! :*

Pozdrawiam, Zdeterminowana! :)

20 komentarzy:

  1. Świetny blog! ;)
    Również uwielbiam magię świąt, robienie prezentów, ozdabianie domu..
    Z bieganiem odpuściłam właściwie od września. Poranki coraz bardziej stawały się dla mnie chłodne, aż teraz każde wyjście na zewnątrz kończy się dygotaniem. Za zimno jak dla mnie, chociaż uwielbiam zimę. Ile kosztowała Cię koszulka termoaktywna w decathlonie? ;) Szczerze mówiąc myślę nad powrotem do biegania, ale muszę sobie zapewnić ciepło.. A wręcz coś co zapewni mi naprawdę podwyższony komfort termiczny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za taką koszulkę płaciłam chyba 25 zł. ;) i zapewnia podstawowe ciepło, tak było napisane, ale czego się spodziewać za takie pieniądze. Ja biegałam jeszcze w listopadzie, no i mam nadzieję, że w grudniu też będę biegać. ;)

      Usuń
  2. Nie mogę się doczekać świąt :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Grudzień jest faajnym miesiącem! Nastraja bardzo pozytywnie : ))

    Pięknie wyglądasz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grudzień uwielbiam. Ze względu na święta, uwielbiam świąteczną muzykę. Ach! <3

      Dziękuję bardzo! :*

      Usuń
  4. Brawo za wydłużenie dystansu i życióweczkę na piątkę!!! ;-) Pięknie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo Kochana! Motywujecie mnie za każdym razem. :)

      Usuń
  5. Gratuluję życiówki na piątkę i wydłużenia dystansu :)

    Choinka przypomina, że czas "odkopać" to drzewko w czeluściach strychu.
    U mnie co roku jest sztuczna chociaż przed domem rosną dwie żywe.

    Udanego "biegowo" grudnia życzę :) A psiulek słodki :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Małgosiu. ;)

      Och, niedługo zacznie się świąteczna krzątanina. Lubię to! U mnie w domu też sztuczna, skrę to nieważne jaka!

      Usuń
  6. Piękne te zeszłoroczne pierniki :) Jedziesz z tą pracą, jeden podrozdział to niewiele :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :)
      Praca, no cóż. Powolutku i do przodu!

      Usuń
  7. pierniczki prezentuja sie mega smacznie :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Efekty ciężkiej pracy zawsze najbardziej motywują, a bieganie jest dyscypliną, gdzie cierpliwość jest bardzo ważna i nie można się demotywować! Niedługo z 8 wydłużysz do 10 km i będzie już w ogóle szaleństwo! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem coś o cierpliwości. :) Cieszę się, że znów zaczęłam biegać. :)

      Usuń
  9. Tak mi ten rok jakoś szybko przeleciał, że nie mogę uwierzyć, że już za chwilę Boże Narodzenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, zleciał ten rok jak bardzo szybko. :)

      Usuń
  10. Pierniczki! Będzie mi ich tutaj brakowało :(
    Nominowałam Twojego bloga do Liebster Blog Award. Jeśli masz ochotę do zabawy, to zapraszam do siebie po szczegóły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za nominację! :*
      Pierniczki? Zrób taką japońską wersję. ;)

      Usuń

Dziękuję bardzo za odwiedzenie bloga. :)