środa, 13 maja 2015

Przyjemności i przyjemnostki

Bardzo dawno nie miałam takich przyjemnych na świeżym powietrzu! Pogoda w weekend sprzyjała i muszę Wam przyznać, że moje miasto w kąpieli słonecznej wygląda o niebo lepiej, niż takie ponure i szare.
 
Do mojego rodzinnego domu wróciłam, jak zwykle, w piątek. Na drogę przygotowałam pyszne jedzonko. :)
 
Hamburgery z mięsem indyczym, ogórkami konserwowymi, kapustą pekińską.
I obowiązkowe #selfie przed podróżą. :)
 W piątek byłam z moim czworonożnym Przyjacielem na spacerze. Przeszliśmy nieco ponad 9 km i uwierzcie, że kiedy usiadłam, nogi wręcz mi odpadały. Oto efekty wieczornego, piątkowego marszu:
Takie pozowanie do zdjęcia. :D

Brakuje mi takich dziewiczych terenów.

Długa droga przed nami. :)

Na zdjęciu efektu nie widać, ale w oddali piękne pomarańczowe niebo. :)


Droga powrotna do domu - coraz ciemniej. :)

Korzystając z pogody (bardziej ja, niż pies), wyszłam z Mańkiem na dwór na chwilę zabawy - ale cóż, psiak wolał wcinać trawę! Musiałam znaleźć sobie inne zajęcie i znalazłam: zajęcie z dzieciństwa - dmuchawce! Jaka to frajda niczym się nie martwić, nie przejmować i po prostu bawić się dmuchawcami. :)


Wczoraj wreszcie wybrałam się do Decathlona i podarowałam sobie biustonosz sportowy. Co prawda mam już dwa, ale ten wygrywa i jest moim ulubionym! :)


W przymierzalni skakałam ile mogłam i stwierdzam, że ładnie podtrzymuje. :) Teraz jeszcze czeka go test biegowy i zobaczymy. :)

A jak Wam minęły dni? :)

Pozdrawiam, Zdeterminowana.

43 komentarze:

  1. A moja Tosia spacerować nie chce - leń i tyle :P więc zazdroszczę Wam tych długich spacerów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maniek za to uwielbia, tylko jest strachliwym psem i jak się przestraszy to ogon podkuli i ciągnie z powrotem do domu :D

      Usuń
  2. Ale masz piękny płaszczyk :) a co do hamburgerów- narobiłaś smaka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :D Zatem do kuchni i rób hamburgery :D

      Usuń
  3. Mój kot Zygmunt nie nadaje się do spacerów, dlatego zazdroszczę Ci takiego towarzysza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest czego, naprawdę. Nikt nie chce przejść się na spacer? Biorę psa i idę z nim :D

      Usuń
    2. Haha... ha musiałabym kota w koszyk spakować i dźwigać dodatkowe miauczące i prychające 6 kilo : P

      Usuń
    3. Zawsze jakaś alternatywa! :D

      Usuń
  4. Dzielny przyjaciel, musiał się naprzebierać krótkimi łapkami przez 9 km. Ja mam dwunożnego i długonogiego przyjaciela ;-) i nie zawsze da się wyciągnąć na taki dystans.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakby nie patrzeć, a moją jedną nogę przypadło 4,5 km, a na jego tylko 2,25 km :D

      Usuń
  5. uwielbiam spacerować z moim psiakiem (btw. niewiele większym) kilka lat temu weszłyśmy razem na śnieżkę, chociaż w jedną stronę częściowo ją wnosiłam bo już młodość nie ta sama, ale wracając całą trasę zrobiła sama :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też uwielbiam. To takie odprężające. :) Kto wie, może i ja się wybiorę z Mańkiem kiedyś w góry. :)

      Usuń
  6. Długi spacer, mój pies w trakcie spaceru zatrzymuje się, siada i trzeba za nim czekać :D Śliczny masz ten płaszczyk :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maniek to maszeruje i czasem to jeszcze ciągnie! :D

      Usuń
  7. Hamburgery wyglądają świetnie i masz mega słodkiego psiaka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! ;)
      Hamburgery bardzo smaczne były. ;))

      Usuń
  8. Hamburgery to ja bym zjadła :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic prostszego - pomysł na obiad i już! :)

      Usuń
  9. śliczny płaszczyk! akurat hamburgerów nigdy nie lubiłam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;) ja sporadycznie jadałam, niestety te tłuste, dlatego takie domowe zrobiłam i są o niebo lepsze. ;))

      Usuń
  10. Ale apetycznie wyglądają te hamburgery :D

    OdpowiedzUsuń
  11. pyszne kanapki :D
    też takiego szukam, do skakania na skakance... tylko nigdzie jakoś nie ma na tej wsi :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepyszne! :D
      Ja na szczęście znalazłam odpowiedni biustonosz ;)

      Usuń
  12. Bardzo ładny ten biustonosz. Ja też zawsze skacze jak jakiś przymierzam, bo nie cierpię jak mi się coś za bardzo majta. Śliczny czworonóg :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od razu mi się spodobał! No i jeszcze ten wzór.
      A psiak dziękuje za komplement! ;)

      Usuń
  13. Aż się chyba przejadę do Decathlonu sprawdzić na sobie ten biustonosz :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Pamiętam jak byłam zaskoczona, gdy mój pies zaczął jeść trawę :D Na szczęście to nic dziwnego na wiosnę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świeża trawka nie jest zła! :D
      Ale żeby wolał jeść trawę niż bawić się ze mną? :D

      Usuń
  15. To sobie wypoczęłaś :) Bardzo ładne zdjęcia - wprowadzają mnie w relaksujący nastrój. Pozdrowienia dla Twojego spacerowego towarzysza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, wypoczęłam razem z Maniusiem. ;)
      Pozdrowię mojego towarzysza! :)

      Usuń
  16. Ale masz piękne włosy <3 zazdroszczę!! Fajnie jest tak pojechać do domu i po odpoczywać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięękuję! :)
      Oj dom to taka oaza spokoju :)

      Usuń
  17. Te hamburgery wyglądają kusząco ;) Stanik sportowy jakiejś dobrej jakości też by mi się przydał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na szczęście kupiłam, bo ostatnio sporo skaczę :D

      Usuń
  18. Widać psiakowi coś na żołądku siedziało i dlatego jadł trawę :) Zazdroszczę Ci takiego czasu na spacery, bo ja ostatnio nie mam go praktycznie na nic chyba, że po 2 w nocy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że to nie kwestia problemów z jego żołądeczkiem :D Gdy przychodzi wiosna, świeża trawa - po prostu zawsze sobie ją je. :D

      Usuń
  19. Dmuchawce to moja odwieczna miłość, co chyba już pokazałam :D
    Fajna ta Twoja psina :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, widziałam nie raz na blogu! :D
      A jaka kochana! <3

      Usuń
  20. Biustonosz jest mega fajny! I masz takiego słodkiego pieska :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za odwiedzenie bloga. :)