Witajcie Kochani.
Opowiem Wam dziś o moich wyborach "szkolno-uczelnianych". ;)
Zatem:
Zawsze wiedziałam, do którego liceum chcę się dostać lecz nie wiedziałam na jaki profil chcę pójść. :)
W gimnazjum myślałam, żeby iść na
profil humanistyczny, dostać się na
studia prawnicze, a potem zostać
notariuszem czy
radcą prawnym.
 |
źródło: Internet |
Jednak potem zrezygnowałam z tego pomysłu i poszłam na mat-ger-ang, czyli tzw.
profil społeczno-ekonomiczny i marzyłam od pierwszego roku liceum o
Finansach i Rachunkowości. Tak zostało do klasy ostatniej, dokładnie do matur (wybrałam rozszerzoną matmę i rozszerzoną geografię z dodatkowych przedmiotów). Po maturach wszystko mi się odwidziało. Finanse i Rachunkowość nagle stało się kierunkiem nieciekawym dla mnie.
 |
źródło: Internet |
Podania złożyłam na trzy uczelnie, w tym oczywiście na Finanse i Rachunkowość. Dostałam się na FiR, ale nie poszłam na ten kierunek. Dobrze się stało, bo postanowiłam pójść na
Zarządzanie ze specjalnością Logistyka i Handel Morski na Akademii Morskiej w Gdyni.
 |
źródło: Internet |
Wiele osób mówi mi, "
że Zarządzanie jest dla idiotów", "że Z
arządzanie można studiować zaocznie, pracować i jeszcze studiować drugi kierunek".
Może i tak, ale zarządzanie zarządzaniu nierówne. :)
Przez pierwsze 1,5 roku przeważały przedmioty typowe dla Zarządzania, ale miałam również Logistykę i różne przedmioty związane z pracą przy komputerze.
Teraz, jestem na IV semestrze i większość przedmiotów dotyczy mojej specjalności (, czyli Logistyki i Handlu Morskiego). Przedmioty są przyjemne, niektóre niestety nudne, ale nigdy nie jest idealnie.
Po IV semestrze zobowiązana jestem, przez uczelnię, do odbycia praktyk studenckich. Ten semestr jest również początkiem pisania pracy licencjackiej. :)
 |
źródło: Internet |
Mówiłam już Wam, chciałam pisać pracę na temat Logistyki dystrybucji, a praktyki miałam mieć w centrum dystrybucyjnym. Jednak zdarzyło się tak, że nie dostałam praktyk w centrum dystrybucyjnym i całą praca poszła w zapomnienie. Chciałam napisać rozdział o funkcjonowaniu centrum dystrybucyjnego z własnych obserwacji, ale z braku praktyki licencjat byłby suchy i teoretyczny, a aspiruję na wyższą ocenę niż dostateczny. :)
Zmieniłam temat. I myślę, że to był bardzo dobry wybór. Dzięki pomocy mojej przyjaciółki -
Moniki <3, teraz będę pisać o
Rozwoju komunikacji rowerowej. Temat przyjemny, wydaje się prosty, miły i związany z ulubionymi zajęciami. ;) Dziś byłam również na rozmowie ws. praktyk i prawdopodobnie odbędę je w Miejskim Zakładzie Komunikacji. :) Wszystko zmierza w dobrym kierunku! :)
 |
źródło: Internet |
Pozdrawiam, Zdeterminowana. :)